Od pewnego czasu na a.p.c.l.csharp wyraźnie daje się zauważyć tendencja plucia i klnięcia na VS2005 i, przede wszystkim, VC# 2005. Bo niby to to wolne, niby niefajne, itd itp. Ale i tak wszyscy korzystają, więc na cholerę to marudzenie? Chyba tylko dla samego trollowania grupy. Swoją drogą ja takich problemów u siebie nie zauważyłem - zarówno VS jak i VC# działają szybko i stabilnie, nie mam więc na co narzekać. Zresztą - sam komfort pracy w środowisku znacznie się zwiększył - polecam przetestowanie choćby po to, by przekonać się, jak wygląda współczesne środowisko RAD. Moim zdaniem bomba.
Mimo, że wiedziałem od dawna o istnieniu takiego narzędzia, jakoś nigdy skutecznie go nie szukałem. Po prostu wątpiłem w jego potęgę. Ostatnio jednak, przy okazji grupy .net na uczelni, temat został ponownie poruszony. Zaklikałem więc na googla, znalazłem zabawkę i ściągnąłem. I zaraz po uruchomieniu i przetestowaniu przyszły mi do głowy dwie myśli: "wow" i "o-o". Wow - bo zabawka jest świetna - można przekonwertować każdą aplikację napisaną w .net (1,1.1,2.0) ponownie na kod źródłowy, przeglądać biblioteki, ich klasy, zależności itd. Jest jednak druga strona medalu - jak w tym momencie pisać komercyjne aplikacje, gdy każdy może je w tym momencie rozłożyć na czynniki pierwsze i samemu skompilować? No nie fajnie. Zwłaszcza, że obfuscatory do tanich narzędzi nie należą i raczej sobie na takowe nie mogę obecnie pozwolić. Jednak wiele firm sobie jakoś z tym radzi, pozostaje więc tylko dowiedzieć się "jak"!
December 06th 2005 Posted to
Blog,
C#