Microsoft Vista Speech Recognition
Rewelacja :)
Hardcoded thoughts… mostly in C# or php
Rewelacja :)
Jakiś czas temu, najwyraźniej niepotrzebnie, zarejestrowałem się na jednym z serwisów grupy prv.pl (patrz.pl/pino.pl/prv.pl/ithink.pl). Niepotrzebnie, bo jest to kolejne źródło spamu, a z tym trzeba walczyć. Grzecznie się więc dziś zalogowałem i zacząłem się rozglądać za opcją “Usuń konto”, której znaleźć gdziekolwiek nie można (swoją drogą zaskakująca większość serwisów takowej nie posiada). Dopiero wgląd w regulamin pozwolił znaleźć odpowiedź - należy się mailowo skontaktować i poprosić o usunięcie konta. Ot, utrudnianie życia moim zdaniem. Odpowiedni punkt regulaminu brzmi (pobrany z patrz.pl, który to mnie dziś zirytował):
Użytkownik ma prawo żądać zaprzestania przetwarzania i/lub usunięcia danych, o których mowa powyżej, poprzez przesłanie takiej prośby e-mailem (dokładna procedura znajduje się w dziale pomoc), chyba że dane takie są niezbędne do realizacji przez Firmę PRV.PL usługi - w takim przypadku usunięcie danych niezbędnych do realizacji usługi będzie równoznaczne z oświadczeniem o rozwiązaniu umowy.
Ale ani pomoc patrz.pl/ithink.pl/pino.pl nie wyjaśnia jak tego dokonać (mimo, że jak to wyżej zaznaczyłem, jest to fragment regulaminu z serwisu patrz.pl, co świadczy o albo źle zbudowanym regulaminie, albo o jego łamaniu przez samą firmę - wprowadza użytkownika w błąd). Dopiero wejście na serwis prv.pl i tam w klikanie się w pomoc przynosi odpowiedź. Może i się czepiam, ale taką informację należałoby umieścić w każdym z serwisów, a już na pewno w pomocy pino.pl, które ponoć jest serwisem zarządzającym wszelkimi loginami i kontem użytkownika. Zdecydowanie - takie podejście nie wyrabia u mnie pozytywnej opinii o firmie prv.pl. Swoją drogą, nigdzie nie podają adresu e-mail, na który taką prośbę należy wystosować.
A linków specjalnie nie podaję, coby botom googla wyżerki nie robić.
Nie lubię pisać o filmach, ale tym razem jakoś powstrzymać się nie mogę. A to ze względu na dwa filmy, które ostatnio w kinie obejrzane zostały. Recenzję każdy znajdzie, ja się jednak chętnie podzielę własnymi odczuciami.
W piątek Testosteron - byłem zaskoczony liczbą chętnych, bo już o godzinie 12 w południe, gdy bilet rezerwowałem, 3/4 sali było zajęte. Zaiste niespotykane zjawisko :). Film - lepszy niż się spodziewałem. Ale spodziewałem się filmu typowo polskiego, a więc i kiepskiego. Wyjątkowo zawiodłem się miło. Jednakże zachwycony nie jestem. Trochę śmiesznych tekstów, kilka trafnych uwag, a poza tym, dość prosty i niewymagający rodzaj humoru. Zauważyłem, że kobiety na tym filmie bawią się zdecydowanie lepiej - chyba dlatego, że my, faceci patrzymy na to trochę krytycznie, czasami wręcz trochę zażenowani, albo po prostu ten humor do facetów nie trafia. Mnie film niczym nie ujął, jednak Ona była bardzo zadowolona. Dlatego też polecam - mimo wszystko sam się w filmie nie wynudziłem, a przynajmniej miałem satysfakcję z dobrze spełnionego obowiązku :).
Wczoraj zaś, trochę pod wpływem impulsu, trafiliśmy na Ghost Ridera. To zasadniczo powinno być wszystko, co o tym filmie napiszę. No, może jeszcze coś - wiem już, że Cage’a lubiłem. Takiej kichy po prostu od dawna nie widziałem. Oczywiście, film może i byłby fajny, gdyby iść z nastawieniem, że idziemy na jakąś tandetną komedię, gdzie od aktorów nie wymaga się żadnej gry, a napisanie scenariusza zleca szympansowi. ZŁO!