czuję ale nie przy wejściu i nie delikatny. zaraz po przyjściu pełznę do kuchni i przyrządzam solidną dawkę mocnej i aromatycznej kofeiny. z pewną taką wyższością patrzę na kolesi lejących sobie mleko do ich kawy rozpuszczalnej. “pussies” myślę sobie i ląduję z półlitrowym kubasem przed monitorem.
czas cholera o jakimś ekspresie w pokoju pomyśleć… czarnulka musi być ciągle pod ręką :)
Nie chodzę do pracy.
czuję ale nie przy wejściu i nie delikatny. zaraz po przyjściu pełznę do kuchni i przyrządzam solidną dawkę mocnej i aromatycznej kofeiny. z pewną taką wyższością patrzę na kolesi lejących sobie mleko do ich kawy rozpuszczalnej. “pussies” myślę sobie i ląduję z półlitrowym kubasem przed monitorem.
czas cholera o jakimś ekspresie w pokoju pomyśleć… czarnulka musi być ciągle pod ręką :)
Fak, CoSTa, przez to Twoje “pussies” przeczytałem później nie o 0,5L kubasie tylko o … :D
pgrzetyc…
lwwgodw kuybdkoma ietiky…