Hardcoded thoughts… mostly in C# or php

Delegacje w C#

Zdziwiłem się ostatnio trochę, bo jakiekolwiek materiały o delegacjach (”typie” delegate) w C# albo ciężko znaleźć, albo są szczątkowe. W książkach raczej się tego tematu nie porusza - a jeśli już, to kompletnie niezrozumiale, wszelkie tutoriale w sieci o delegate raczej nie wspominają. A, jak się okazuje, delegacje mogą się okazać cudowną zabawką.
Czym zatem są delegacje? (more…)

helion sux

Wkurza mnie, gdy zamówiona przeze mnie w księgarni internetowej paczka z książkami nie dociera po 5 dniach. Wkurza mnie jeszcze bardziej, gdy po tych 5 dniach zostaję uprzejmie poinformowany, że zamówienie zostało właśnie zrealizowane (czyt. paczka została wysłana). Troche mi się to po prostu kłóci ze złożonym zobowiązaniem - paczki wysyłamy najpóźniej w następnym dniu roboczym - który to w tym wypadku przypadał na poniedziałek. Szlag mnie trafia, gdy mój mail z pretensjami jest zwracany z komunikatem, że host docelowy nie odpowiadał - znaczy się - odrzucił pocztę z mojego serwera (tu: litwiniuk.net). No i trochę nie fair wydaje mi się, że nie dostaję nawet odpowiedzi w stylu: “przepraszamy, ale mamy nawał pracy”. Więcej nie wymagam - bo nie zależy mi ani na gratisach ani na specjalnym traktowaniu. Co najwyżej oczekiwałem, że zamiast listu informującego o potwierdzeniu przyjęcia zamówienia, zostanie mi powiedziane, że sorry mon, ale tera nie mamy tej książki, będzie w środę, więc stay tuned. Dzie tam. Za trudno. Przynajmniej dla tak znanej na polskim rynku firmy helion.pl. Dział sprzedaży, albo obsługi klienta nie popisał się. Do pewnych standardów jednak im daleko. A szkoda.
Edit 12:36
Dobra, książki przed chwilą doszły. Tu się akurat pozytywnie zaskoczyłem.

TM

Dobra, obiecuję, że zapłacę te 40$, nawet trochę więcej mogę, ale niech ktoś stworzy narzędzie podobne do TextMate na bliżej mi dostępną platformę. Bo na MacBooka Pro na razie mnie nie stać, zdecydowanie. Już bliższe mym możliwościom są maszynki z AlienWare. Na tych ostatnich jednak TM nie odpalę, a taki przecież był punkt wyjścia. Zawsze można próbować się pobawić i postawić na maszynce desktopowej MacOS X, ale z wydajnością i stabilnością działania przy takich rozwiązaniach bywa ponoć różnie. Zresztą - to nie o to tu chodzi, prawda?

Patriotyzm? Uciekł.

Podczas przysięgi wojskowej oraz po zakończeniu służby w WP byłem dumny z tego, że jestem Polakiem, że odrobiłem swoją służbę wojskową. Z przyjemnością chodziło się z flagą na ramieniu i orłem nad głową. Z optymizmem patrzyłem w przyszłość i kierowany sondażami byłem pewien, że najbliższe 4 lata rządów będą należały do PO będącej w koalicji z PiS, a Tusk będzie Moim prezydentem. Stało się jednak zupełnie inaczej. Siły politycznie w tym kraju rozłożyły się totalnie odwrotnie, niż się tego spodziewałem. Wtedy jednak twierdziłem, że skoro mamy demokrację, to należy ponieść pewne tego konsekwencje - naród wybrał, niech naród żyje z tym dalej. Teraz jednak mój pogląd zmienił się diametralnie…

Przez długi, długi czas moją ulubioną czynnością rano (o ile starczało czasu) była wycieczka do sklepu po świeże bułki i nową gazetę. Nie było bowiem nic lepszego, niż smaczne śniadanko nad poranną prasą. Teraz chwytam rano wyborczą i zwykle nie doczytuję do 10 strony - po prostu wkurwiam się wcześniej i stwierdzam, że czytanie dalej nie ma sensu. Coraz to głupsze pomysły, chore idee, dziwne pakty. Naród wybrał. Ale co ja na to poradzę, że już nie chcę być częścią tego narodu? Byłem dumny z kraju. Był jaki był, był mój. Teraz się go wstydzę. Wstydzę się rządu, który panuję. Wstydzę się tego co robią - nie chcę sie z tym identyfikować ani nie chcę, by moje dzieci ponosiły konsekwencje ich kretyńskich przepychanek. Wstydzę się Pana PPP Kaczyńskiego, który sam w sobie za grosz konsekwencji nie ma, z kompetencjami niestety będzie pewnie podobnie. Gość prowadzący zrozumiałą tylko dla siebie i swego brata grę polityczną, nie będzie godnie reprezentował Mojego kraju. Do faktu, że trzeba będzie specjalnie dla niego w Pałacu Prezydenckim klamki obniżać już się przyczepiać nie będę. I patriotyzm mój jak był, tak uciekł. Jedynym ratunkiem będzie chyba cofnięcie się w edukacji i pobieranie nauk z dziedziny właśnie patriotyzmu i miłości do kraju. Sorry, nie dla mnie.