Hardcoded thoughts… mostly in C# or php

świąteczne tv

Jak co roku, wszystkie stacje postanowiły uszczęśliwić swych widzów wspaniałą dawką kultowych filmów, tzw. powtórek. Jednakże w tym roku trafiła się perełka (czyt. nie-powtórka), jaką był dla mnie Wiedźmin. Filmu nie widziałem, serialem gardziłem, teraz stwierdziłem jednak, że warto by go obejrzeć, coby mieć więcej powodów do nabijania się z polskich produkcji, niż tylko gumowy smok (w przypadku w/w). Wykluczając fakt, że po 50 minutach filmu smacznie już spałem, to nawet mi się podobało. Co prawda z jednego tylko względu, ale zawsze. Bo gdy rano wstałem i próbowałem sobie przypomnieć co mnie tak wczoraj rozkosznie uśpiło, uświadomiłem sobie, że mimo, iż 15pln to nie majątek, to ale bym się wkurwił, gdybym wydał je na bilet do kina na Wiedźmina… Polskie filmy - prawie jak dobre kino. Prawie robi wielką róźnicę… :)

Comments

  1. December 26th, 2005 | 13:59

    No niestety, tak wyglada rzeczywistosc Polskiego kina ;(

  2. December 26th, 2005 | 14:12

    A psychologowie sie dziwią, dlaczego w święta jest najwięcej samobójstw. Jeśli lecą same powtórki, to co się dziwić. :P

  3. tuzi
    December 26th, 2005 | 18:25

    A widzisz, ja się swego czasu wykosztowałem te 15 pln na bilet do kina. Na początku oczywiście nielicho się zdenerwowałem na wątpliwą jakość obrazu, ale po jakimś czasie mieliśmy ubaw z kumplem wyszukując różne kwiatki. Np. adeptki świątyni Melitele krzyczące “O Jezu!”, ślady opon na “polnej” drodze, czy żółta tablica w oddali, która podejrzanie przypominała taką, na której zazwyczaj widnieją napisy “Teren wojskowy, wstęp wzbroniony”. Ubaw po pachy. Aczkolwiek nie za darmochę ;)

  4. kuku
    December 26th, 2005 | 19:46

    ale to już leciało w całosci ;)
    i niedługo - jak co roku w przerwie swiatecznej - szklana pułapka ;-)

Leave a reply