Hardcoded thoughts… mostly in C# or php

wp 2.0

Strona od dziś napędzana przez silnik Wordpress 2.0. Zmiana przebiegła raczej bezboleśnie i chyba działa wszystko, co działać powinno. Jeśli nie - wyjdzie w praniu…
Dla zainteresowanych: wp2.0 download | upgrade how-to

świąteczne tv

Jak co roku, wszystkie stacje postanowiły uszczęśliwić swych widzów wspaniałą dawką kultowych filmów, tzw. powtórek. Jednakże w tym roku trafiła się perełka (czyt. nie-powtórka), jaką był dla mnie Wiedźmin. Filmu nie widziałem, serialem gardziłem, teraz stwierdziłem jednak, że warto by go obejrzeć, coby mieć więcej powodów do nabijania się z polskich produkcji, niż tylko gumowy smok (w przypadku w/w). Wykluczając fakt, że po 50 minutach filmu smacznie już spałem, to nawet mi się podobało. Co prawda z jednego tylko względu, ale zawsze. Bo gdy rano wstałem i próbowałem sobie przypomnieć co mnie tak wczoraj rozkosznie uśpiło, uświadomiłem sobie, że mimo, iż 15pln to nie majątek, to ale bym się wkurwił, gdybym wydał je na bilet do kina na Wiedźmina… Polskie filmy - prawie jak dobre kino. Prawie robi wielką róźnicę… :)

jednak linux?

Dobra, po raz pierwszy jestem zmuszony przyznac wyzszosc linuxowi. Tak szczerze mowiac, troche mi z tym glupio. Ale do rzeczy… W zeszlym tygodniu, bedac na weekendzie w gorach, nie moglem sie opanowac i wzialem ze soba laptopa. Swoja droga to mialem sporo nauki i pracy. I wszystko byloby pieknie, gdyby nie jedno male… ups. W pewnym momencie cos dziwnego sie stalo, zarowki na chwile przestaly swiecic, a laptop dzialac. Nie mam pojecia co to bylo, chwilowy brak pradu? Przepiecie na linii? No nie wazne. Laptop sie wylaczyl, ale wlaczyc juz sie nie chcial. Tzn tak nie do konca - niby cos-tam sobie knul, ale Windows2000 strzelilo focha i juz sie nie podnioslo. Po powrocie do domu, za naprawde zabralem sie dopiero w srode. Kupujac sobie wczesniej karte wifi (pcmcia), coby jeszcze troszke sie od kabli uniezaleznic. Bylem przekonany, ze reinstalacja windy pomoze i juz wieczorkiem bede mogl sobie sciagnac #developa i zaczac nadrabiac zaleglosci. Troszke sie jednak wkurwilem, gdy okazalo sie, ze ani winXP, ani win2k nie chca sie zainstalowac - szlag je trafia przy wykrywaniu sprzetu podczas instalacji. Wszystko zatem wskazuje na uszkodzenie sprzetu w gorach. O dziwno linux (dowolny zasadniczo) bootuje sie bez problemu, a z liveCD bez gadania laduje sie powloka graficzna. Zatem sila rzeczy musze teraz przesiasc sie na linuxa (chocby tylko na laptopie) i zaczac pod paskudem programowac… Bo laptop i tak mi do niczego innego nie sluzy. Troche sie wkurwiam jednak, bo terminy nagla, powiniennem juz duzo zrobic, a niestety okazji nie bylo. No i pisanie aplikacji pod .net 2.0 juz odpada… Malo fajnie.
A, pl czcionek brak, bo ciagle jestem na wczesnym etapie instalacji gentoo :)

C# links ver.01

Miałem dziś popracować trochę, ponadrabiać zaległości, w spokoju dodać kilka ficzerów do 2-3 projektów. Oczywiście praca nad żadnym z nich nie wiązała się ze specjalną przyjemnością, więc “niechcący” zaklikało mi się tu i ówdzie i nic nie zrobiło. Z tego mojego klikania wyszło jednak trochę dobrego. Z różnych wyklikanych dzis mniej-lub-bardziej ciekawych linków na bliższą uwagę zasługują przede wszystkim te:

  • #develop 2 (beta 1) - wreszcie publicznie dostępny. Z tego publicznie dostępnego OSowego IDE zdecydowanie może coś będzie. I chyba warto poświęcić trochę więcej czasu. Chociaż do VC# Express oczywiście się nie umywa. Ale jeśli ktoś bardzo MS nie lubi, polecam.
  • pinvoke - bardzo fajne repozytorium/wiki z bazą danych wywołań win32 lub innych nie-.netowych API i ich translacjami na postać użyteczną przy pisaniu C#. Dla mnie rewelacja. Zastanawiam się tylko, czemu to: [link: beep] mi nie chce działać… A przy korzystaniu z pinvoke.net bardzo przydatnym może okazać się małe rozszerzenie do VS2003: [link: Add-In]

wneiz -> wykłady PHP

Na samym początku podziękowania dla Yogi’ego za zorganizowanie imprezy dzisiejszej. Imprezy, jak imprezy - wykładów PHP na Uniwersytecie Szczecińskim, na których to miałem okazję wykładać. Z ankiet wypełnianych przez uczestników wynikało co następuje:

  • że mówiłem za szybko (z czego sobie świetnie zdaję sprawę :P )
  • że nawet się podobało
  • że było zbyt ogólnie
  • że było zbyt szczegółowo

Do tych dwóch ostatnich jakoś nie potrafię się odnieść, jako że było po połowie jednych i drugich. No cóż, najważniejsze, że się nie zblamiłem, jak przewidywałem :P

Oby więcej takich imprez. W planach - współpraca pehapowo-wykładowa miedzy US a PP :)

A, same wykłady wkrótce w wersji audio i wideo na kni.wneiz.pl/php

10przykazan.com

Od dziś syndykowany w 10przykazan.com. Idei wyjaśniać nie będę, każdy zainteresowany kliknie sobie. Sam jestem zachwycony.

“enlarge your penis” a netykieta

Wkurza mnie niemiłosiernie, gdy ktoś nie potrafi korzystać z potężnego narzędzia jakim jest email. Konkretnie - zastosować się do zasad netykiety przy komunikacji tym medium. Ostatnio w szczególności razi mnie, gdy ktoś rozsyła tzw. “fun-letters” na kilka(-naście/-dziesiąt) adresów, które, zapewne przez przypadek, bądź nierozsądek tychże osób, znalazły się w książce adresowej. W tym oczywiście mój - ach, głupota nie boli. Adresy wszystkich tych osób znajdują się oczywiście w polu DO. O istnieniu takowego pola jak jak BCC/UDW (ukryta kopia do / ukryty do wiadomości) niewiele osób najwyraźniej wie. Następnie jeden z adresatów uznaje list za szczególnie śmieszny i forwarduje go do wszystkich w swojej książce adresowej. Oczywiście razem z nagłówkiem wiadomości oryginalnej, a co za tym idzie - wszystkimi adresami email pierwotnych adresatów. W efekcie mój prywatny (bo już tylko do tego momentu) adres ląduje u kilkudziesięciu (kilkuset, nie daj boże) osób i pozostaje tylko czekać, kiedy to jakiś co bardziej pomocny zaoferuje mi powiększenie penisa, czy też kupienie prochów (w tym oczywiście viagry i prozacu) po niezwykle atrakcyjnych cenach. Potem będą już tylko kolejni… I pomyśleć to, że na nowiutki, świecący adres email zacznę dostawać wkrótce tony spamu tylko dlatego, że pewna osoba nie potrafiła zastosować się do zasad netykiety (albo inaczej - bo ja nie byłem wystarczająco przewidujący i swój adres email podałem o jeden raz za dużo). Szlag by!

gnope

Gnope - ciekawy pomysł, zdecydowanie. Niestety pewnie jednak się nie przyjmie, jak powinien. Zresztą - w mej okresowej desperacji developerskiej raczej bym się nie skusił na pisanie aplikacji w php-gtk :)

Impress

Przez długi czas wydawało mi się, że nawet przyzwyczaiłem się do korzystania z OpenOffice’a. Jednak do czasu, gdy przyszło mi stworzyć prezentację w animagicznym Impressie. Narzędzie może i jest potężne, ale toporne straszliwie. Wkurza czyli. Tym razem jeszcze swe dzieło dokończę, lecz już nigdy więcej - taka zabawa bowiem zdecydowanie gubi się z celem. No, chyba, że ktoś dostrzega u siebie pewne oznaki masochistycznych upodobań…

wykłady php, c.d.

“Nieoficjalne” :P źródła mówią o prawie 200 zarejestrowanych osobach na wykłady php w Szczecinie. No, niby fajnie. Ale z każdą kolejną osobą, liczba osób obserwujących wykład zwiększa się o dwa, a moja pewność siebie zanika. Nie no, dobrze będzie :)

Next Page »