blog
Z jednej strony jogger.pl, który na prawdę jest niczego sobie, ale… No właśnie. Ale ze stabilnością ostatnio krucho, no i wpisów nie można do kategorii przypisywać. No i nie-wtyczkowe toto. Ale interaktywne. Z ludźmi fanatycznie zakochanymi w tymże systemie i formie wypowiedzi. No i jest na swój sposób ciekawie. Z drugiej strony wordpress.com, który może sie właśnie wordpressem poszczycić, jednym z najpotężniejszych systemów blogowych. Czymże jest jednak gigant, któremu założy się kajdany? To ciągle on sam, potężny, wspaniały, ale już tak nie do końca.
Mam więc mały dylemat - ciągle jogger, czy może wreszcie gdzieś wykupić jakieś miejsce i zacząć blogować “na własnym podwórku”, gdzie pretensje bedę mógł mieć tylko do siebie? Chyba tak się w końcu stanie, bo oba w/w systemy i formy blogowania trochę mnie zaczynają irytować… Wiem bowiem, że własnych wtyczek na wp.com nigdy wrzucić nie będę mógł, a czekanie na jogger-v2 kompletnie mija się z celem.

10przykazan.com
Ja tam poczekam. Ale też moja cierpliwość nie jest nieskończona i nad przeprowadzką już myślałem. Lecz nie, jeszcze nie, nie teraz…
Mnie po prostu w jednym i drugim miejscu bardzo brakuje tego: http://qbnz.com/highlighter/
IMHO jak najbardziej warto.
Czekać warto, a może uda się Sparrowowi to podsunąć do przemyślenia? :)
Już sama jakaś sensowna reakcja na akcję-petycję (http://riddle.jogger.pl/comment.php?eid=156967) by mnie satysfakcjonowała, ale psikus. Wydaj=wało się pokojowa i rozsądna petycja skonczyła sie tylko poróźnieniem środowiska joggerowego…
Mam identyczny dylemat, jednak obecnie mam strasznie mało czasu, aby przenosic sie "na własne śmieci", tymbardziej, że musiałbym najpierw skończyć moją strone domowa, a dopiero pozniej wbudowac w nia bloga :/
Ja się wyniosłem: riddle.livenet.pl/blog/ ale wróciłem, bo nie czułem kompletnie blogowania tam.
dla mnie waznym plusem dla jogger.pl jest swietne gicze community, którego mi zaden wordpress nie da ;]
dobrze ze nie mam czasu na nic i mam problem z głowy ;D
Gicze community, hehe… no coś w tym jest i jest to chyba jedyna rzecz, która trzyma tu sporo osób. Ale czy zatem sparrow nie mógłby pozwolić nam pobawić się kodem, coby można było stworzyć jeszcze lepszą zabawkę?
Agh, im dłużej się nad tym rozwodzę, tym bardziej mnie to wkurza… Na razie pewnie ciągle jogger, poczekam na własny "dedicated", wtedy zaczniemy zabawę :)