gentoo
Jak pisałem ostatnio linux jakoś dziwnie przypadł mi do gustu. Zainstalowane na laptopie Gentoo sprawia się znakomicie, działa znacznie szybciej, niż ew. windows na tejże maszynie. Bardzo pozytywne zaskoczenie. Jednakże to samo Gentoo zainstalowane na komputerze pieprzy się paskudnie - jakoś nic specjalnie nie chce działać, po tym jak wreszcie udało mi się odpalić sterowniki fglrx (dla karty graficznej ATI), męczę się od dwóch dni z myszą. Nijak bowiem nie chce kółko działać, a i zdarzają się sytuacje, kiedy mysz zaczyna dość ostro świrować - nagle zaczyna sama z siebie latać po całym ekranie, wciskać dziwne rzeczy i robić rożne dziwne, nieprzyjemne rzeczy z moim systemem. Takiemu paskudztwu drodzy Państwo ja dziękuję i proszę o zmianę systemu. Jak najszybciej i zdecydowanie. Bo aż tyle cierpliwości to ja nie mam…

10przykazan.com
Bo Gentoo ma to do siebie, że można je silnie wpasować w sprzęt jaki się posiada. Na nowym kąpie za zwyczaj powinno się stawiać nową instalację tego systemu. Z kartami ATI dość często są problemy :-). Kółko u myszy można łatwo ustawić, jedna zmienna w konfiguracji X więcej. Ja mam taki wpis - bo dwie rolki:
Option "ZAxisMapping" "4 5 6 7"
Oż! Ja dobrze o tym wiem i niejednej opcji w konfiguracji Xów próbowałem. Nawet przez zmieny ustawień Xmodmap przeszedłem. Ciągle jednak nic… :/
to jeszcze zostaje pakiet imwheel czy jakoś tak, specjalnie do obsługi dodatkowych opcji w myszach, tylko nie jestem pewien do końca tej nazwy
tak, nazwa się zgadza, x11-misc :-) jednak nigdy z tego nie korzystałem, ale spróbować możesz ;-)
hehe, problem w tym, ze imwheel dziala przy poprawnie skonfigurowanej myszy i zmianie ustawień Xmodmap. Żeby jednak cokolwiek robić dalej z myszą chciałbym, by wpierw przestała świrować. A robi to, co ciekawe, przy większym obciążeniu systemu. strange for me… ;]
mi mysz też kilka razy świrowała, w sumie to nadal nie wiem od czego, po pewnym czasie przestało, kilka razy się okazało, że kabel był uszkodzony, ale często wina leżała gdzie indziej.
No to kabel na pewno nie jest, bo oba moje a4techy zajoba dostają. w pewnym momencie wręcz rozważałem zakup logitecha :)
Mam a4tech, kabelek, z dwiema rolkami i służy mi od dość długiego czasu, już te takie podstawki mi się starły pod spodem z przodu prawie :-). A ze świrowaniem to tak samo było, przy dużym obciążeniu systemu, mysz zaczynała latać po całym ekranie robiąc niezły burdel. Może wina gdzieś leży w jakimś niestabilnym pakiecie?
Zakładam, że optyczna? Model WOP-35PU może? :P
Btw, podpięta pod usb, czy ps/2?
Niestety nie optyczna, że tak powiem "klasyczna" kulka. Ale jeślit to optyczna to może warto przeszukać polskie forum na http://forums.gentoo.org bo gdzieś mi się zdaję, że już coś takiego widziałem :-).
Problem ze skakaniem kursora myszy nie jest winą systemu tylko jego złego skompilowania.
Dokładniej jeśli mnie pamięć nie zawodzi chodzi o kernel.
W opcjach masz Debugging, tam domyślnie jest zaznaczone zrzucanie informacji i symboli debugowania co jakieś większe obciążenie. I właśnie jeśli coś się włącza to kernel zaczyna sobie coś zrzucać i kończy się w tenże efektowny sposób.
Coby bylo śmieszniej - kernel debugging jest wogóle wyłączony (właśnie sprawdziłem) :)
Ja mam domyślnie wyłączone, bo i tak na nic mi te informację, a miałem podobny przypadek.
Hmm… Najwyraźniej muszom a4techa z za dużą liczbą przycisków nie jest dane działać poprawnie. Po podłączeniu Logitecha (3 przyciski + rolka) wszystko działa poprawnie. Został jeszcze tylko test z dziczeniem myszy - trza by emerge'a jakiegoś zapuścić :)
Ja mam ustawione 3+dwie roli i nie szaleje :-). A jakiego sterownika używasz ImPS/2?
A, sprawdź może jeszcze ustawienia gpm (o ile używasz) może się gryzą :-).