Hardcoded thoughts… mostly in C# or php

Kopenhaga, cz. 4

Zaiste przedziwne to miasto - nawet jeśli chodzi o pogodę. Bo deszcz potrafi lunąć z nieba nagle ścianą deszczu i równie nagle przestać padać. Więc nijak nie można się ubrać przewidująco :) Szlag człowieka trafia, gdy w słoneczny dzień rusza na rowerze w białych spodniach, by wracać w strugach deszczu przez sporą ilość kałóż. No cóż, trzeba się chyba z tym pogodzić…

No comments yet. Be the first.

Leave a reply