Kopenhaga, cz. 3
500m. ode mnie trwa właśnie koncert U2. Agh, szkoda, że biletów nie mam. Ale i tak miło leżeć w łóżku i słuchać, jak Bono śpiewa. Pociesza mnie tylko fakt, że u mnie sucho, a ludziom na koncercie raczej niekoniecznie. Po prostu jak zwykle leje wtedy, kiedy nie powinno. Ale o tym to jutro…

10przykazan.com
Byłem tym gościem kiedyś mocno zafascynowany. Do tej pory zresztą uważam, że z takim uczuciem i tak wyraziście jak on rzadko kto potrafi zaśpiewać. Niestety, ostatnie płyty słabiej już do mnie trafiają. Jeszcze "Pop" zrobiła na mnie jakieś większe wrażenie. Marzę też o tym, żeby kiedyś dorwać koncert U2 z serii ZooTV bodajże, koncert na którym w pewnym momencie schodzili z dużej sceny na mniejszą część muzyki grali bardziej kameralnie, "prawie" akustycznie…
Ja mam dużo koncertów U2 a mój ulubiony to Zoo Tv Live From Sydney który mam w mp3 i na kasecie video(oryginał!!!z 1994r.)