Skuteczniejsze są podobno plastry, ale też drogie niemiłosiernie. Ja takich rzeczy nie stosowałem, dlatego tyle to trwało - po prostu "czekałem" na dogodny moment, a o to naprawdę trudno. Natomiast wiem, że znajomy, który jest totalnym nałogiem niemal od dziecka, wytrzymał na nich ładnych kilkanaście dni - w życiu bym go o coś takiego nie posądził ;)
A ja za trzy dni "obchodzę" 2 miesiące bez papierosa ;)
Ciężkie są pierwsze dni, potem to już o wiele łatwiejsze, po prostu trzeba "uważać".
no ponoć 2 tygodnie sąprzełomowe, później następne 2,5 miesiąca. Może się wreszcie uda. Tylko te cholerne gumy są raczej drogie :)
Skuteczniejsze są podobno plastry, ale też drogie niemiłosiernie. Ja takich rzeczy nie stosowałem, dlatego tyle to trwało - po prostu "czekałem" na dogodny moment, a o to naprawdę trudno. Natomiast wiem, że znajomy, który jest totalnym nałogiem niemal od dziecka, wytrzymał na nich ładnych kilkanaście dni - w życiu bym go o coś takiego nie posądził ;)