podmysznik :)
Dostałem dziś list-spam z netartu (jeden z tych, na które kiedyś nierozważnie sam się zgodziłem) i mimo, że takowe zwykle wyrzucam od razu, w tym jednak mą uwagę przykuł… “Firmowy podmysznik”. Domyślam się, że chodzi tu o tzw. podkładkę pod gryzonia, ale sam ten neologizm lekko mnie zdziwił. To takie słowo wogóle isnieje? Swoją drogą takie tłumaczenia i spolszczenia za idiotyczne uważam. Już nawet w słowniku ortograficznym (pwn) występuje przykładowy dżojstik, a nie manipulator drążkowy lub (sic!) orczyk, jak to kiedyś proopnowano. Przy okazji trafiłem też na dość ciekawy artykuł z 1987 roku, z popularnego niegdyś miesięcznika “Komputer” - link.

10przykazan.com
"joystick – drążkowy wpływacz na położenie celu;
mouse – przyłączny przesuwacz stołokulotoczny;
cursor – migawka pozycjowskaźna;
plotter – pisakobarw różnofigurowy;
floppy disc – giętki płaskokrążek informacjonośny;
compact disc – płaskokrążek lustronumeryczny;
lightpen – impulsoznacznik ekranoświetlny;
microdrive – pętlotaśm małokasetkowy;
hard disc – sztywnopłytowy płaskokrążek informacjonośny."
<zszokowana>
O mamo, i my mielibyśmy takich określeń używać? ;D