Kopenhaga, cz. 3
500m. ode mnie trwa właśnie koncert U2. Agh, szkoda, że biletów nie mam. Ale i tak miło leżeć w łóżku i słuchać, jak Bono śpiewa. Pociesza mnie tylko fakt, że u mnie sucho, a ludziom na koncercie raczej niekoniecznie. Po prostu jak zwykle leje wtedy, kiedy nie powinno. Ale o tym to jutro…
Comments(2)
10przykazan.com